Fufuck + = thecoracje!
`Pragnę więcej dopaminy..
Link 22.01.2012 :: 12:53 Komentuj (15)

Czwartek ok godziny 18 (dzień przed egzaminem)- ja nad książką do fizjologii. Co chwila wstaję i siadam znowu, nie mogąc się skupić. Biorę telefon i piszę smsa: 'może piwo?'. W przeciągu 30min już jestem na miejscu.
Planowałam pójść spać ok 23, planowałam wyjść na jedno piwo. Wróciłam po 4 rano, zahaczając po drodze o klub, a piwo zmieniło się w szampany i cytrynówkę. Rano dzwoni budzik, a ja nie wiem co się dzieje. Biegnę na egzamin. Dostaję zestaw pytań i się śmieję, próbując sobie przypomnieć to, co czytałam poprzedniego dnia.

Nie jest dobrze

26.01
Zdałam! Wszystko mam zaliczone, wolne przez 2tyg. nauka/sesja/trzeźwość: oficjalnie żegnajcie.

<<